Synagoga ekskomunikuje Kościół

4 lipca 2026

Obraz tytułowy: Ariusz Heretyk, bohater Kościoła synodalnego https://www.lookandlearn.com/history-images/YR0614709/Arius

Przeciętny wierny Kościoła katolickiego, również w Polsce zapewne nie zdaje sobie sprawy z wagi tego, co wydarzyło się 2 lipca 2026 r.

W tym dniu Victor Manuel kardynał Fernandez, prefekt Dykasterii Nauki Wiary, prawa ręka drugiego już papieża synodalnego Leona XIV podpisał dekret i notę wyjaśniającą, dotyczącą czterech konsekracji biskupich, dokonanych 1 lipca 2026 r. w Econ, w strukturach Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Dokument określa to wydarzenie jako czyn o charakterze schizmatyckim, a jego uczestników jako obłożonych ekskomuniką latae sententiae, czyli mocą samego prawa kanonicznego. Watykan poszedł daleko w swoich sankcjach, stwierdził bowiem stan ekskomuniki u wszystkich biskupów i kapłanów Bractwa, a także wszystkich wiernych, związanych formalnie z Bractwem. Co do tego ostatniego punktu, jego zakres z pewnością dopiero będzie interpretowany, i może tu być zastosowana wykładnia zawężająca ekskomunikę tylko do świeckich, funkcjonujących formalnie w Bractwie, np. tercjarzy, lub rozszerzająca na wszystkich słuchających mszy w kaplicach Bractwa. Sądzę, że zostanie tu zastosowana formuła stalinowska – po rewolucji walka klas się zaostrza, widać bowiem, że synodaliści z Watykanu zdecydowali się na frontalny konflikt, dążąc do rozbicia Bractwa i pozbawienia go wiernych.

Czytaj też:

falszywi-pasterze/

reformacja-papieza-franciszka-cz-i-z-ii/

reformacja-papieza-franciszka-cz-ii-z-ii/

Czy tak się stanie, należy wątpić, sądzę, że będzie odwrotnie, że Watykan będzie teraz postrzegany jak Gwiazda Śmierci synodalnego Imperium, i coraz więcej wiernych przyciągać będzie romantyczna aura bojowników za wiarę, prześladowanych przez coraz bardziej skostniały reżim. Jak jednak jest w istocie – tu będą dwa sprzeczne stanowiska, zwolennicy Watykanu będą twierdzić, że Bractwo znalazło się poza Kościołem, a zwolennicy Bractwa, że nie ma schizmy ani stanu ekskomuniki, a Watykan się myli, powołując się na analogiczny stan, który zaistniał w 1988 r. Jak jednak jest naprawdę, to zostanie w przyszłości rozstrzygnięte autorytatywnie, na dziś jednak wymaga od wiernych chociaż minimum własnego rozumu i wolnej woli. Jeśliby uznać argumentację Watykanu, że Bractwo złamało obowiązek posłuszeństwa wobec papieża i prawo kanoniczne, co spowodowało automatyczną schizmę i ekskomunikę, to należałoby zacząć traktować Bractwo jako kolejną grupę odłączoną od Kościoła, podobnie, jak prawosławnych. Ale to właśnie te wszystkie grupy odłączone: heretyckie i schizmatyckie są przez Watykan radośnie witane w Kościele, podobnie, jak obce religie, z islamem włącznie i z talmudycznym judaizmem na czele. Synodalni hierarchowie odprawiają serdeczne spotkania, na przykład niedawna wizyta kobiety, podającej się za arcybiskupa Canterbury, głowę Kościoła anglikańskiego, gdzie była wspólna modlitwa i błogosławieństwo tej pani, przyjęte przez papieża. Do kościołów spraszani są pastorzy zielonoświątkowi i wszyscy inni na wspólne ceremonie uwielbienia i wylania ducha, popierają to biskupi i uczestniczą księża. Urządzane są dni islamu i dni judaizmu, cóż więc stoi na przeszkodzie, aby dołożyć jeszcze dni katolicyzmu, i potraktować Bractwo choćby tak serdecznie, jak Żydów lub panią niby-biskupkę? Albo ogłosić taką samą inkluzję dla Bractwa, jak dla sodomitów i ludzi w grzechach, z którymi Kościół synodalny jest w komunii?

W przypadku tych wszystkich grup, z którymi synodalny Watykan i jego akolici chcą być w połączeniu jest różnica istotowa w stosunku do Bractwa. Bractwo uznaje zwierzchność Papieża jako wikariusza Chrystusa, uznając także jego jurysdykcję we wszystkich kwestiach, które nie są sprzeczne z Objawieniem. Natomiast wszystkim innym Objawienie pozostaje nieznane, obojętne lub wrogie, ale oni nie wchodzą w komunię z Papieżem i Kościołem katolickim, lecz w sitwę z kolejnym przywódcą religijnym, nazywającym się papieżem, reprezentującym Kościół synodalny. Tenże Kościół ma już swoje własne objawienie i własne magisterium, zaczynające się od Soboru Watykańskiego II. Większość obecnych tam ojców soborowych nie zdawała sobie sprawy z wagi momentu historycznego, było to bowiem wrogie żydomasońskie przejęcie władzy w Kościele katolickim i inauguracja nowego procesu, który od samego początku miał zamienić Kościół katolicki w Kościół synodalny, czyli przywrócić żydowską Synagogę, czyli ustanowić antykościół Lucyfera. Waga tamtego momentu ukazuje się nam dopiero dziś, po pontyfikacie Franciszka, Synodzie o synodalności, deklaracji Fiducia Supplicans i wielu innych dokumentach i aktach faktycznych. Dzięki zaś deklaracji Dykasterii Nauki Wiary, wydanej dnia 2 lipca 2026 r. Kościół synodalny dokonał ważnego aktu oddzielenia się od Kościoła katolickiego.

Aktów faktycznych, które wyraźnie wskazywały, że Watykan nie jest już katolicki było multum, szczególnie za papieża Franciszka. Jego pontyfikat historia Kościoła zapewne zapamięta jako czas Wielkiej Tranzycji. Natomiast Leon XIV, niedługo po pierwszej rocznicy swojego pontyfikatu dokonał formalnie tego, czego wcześniej można było się tylko domyślać – ekskomunikował Watykan, a właściwie poprzez dokument kardynała Fernadeza stwierdził ekskomunikę Kościoła synodalnego. Akt ten wydany został błyskawicznie i jest bardzo zdecydowany, co znaczy, że był już gotowy wcześniej i Watykan nie miał żadnych wątpliwości, co musi uczynić. Należy być wdzięcznym kardynałowi Fernandezowi i papieżowi Leonowi za tak jawne postawienie sprawy, tak samo, jak powinniśmy być wdzięczni kardynałowi Rysiowi za jego list Komisji Episkopatu Polski o Żydach. Wszystko bowiem staje się jasne: Kościół synodalny nie jest Kościołem katolickim, lecz Synagogą szatana, w której miejsce jest dla wszystkich bez szczególnych zasług, jak w piekle, wystarczy tylko posłuszeństwo wobec władzy doczesnej, którą reprezentuje obecny Watykan. Dla jego zwolenników nie są istotne wielokrotne i konsekwentne herezje, głoszone przez synodalnych hierarchów, nie są istotne gorszące akty obrazy Najświętszego Sakramentu i zaparcia się wiary w Chrystusa, nie jest istotne zaprzeczenie odwiecznemu Magisterium Kościoła, nie jest istotna herezja papolatrii, uprawiana przez Watykan i synodalistów. Dla nich istotne jest tylko to, aby być posłusznym człowiekowi, formalnie przez nich uznawanemu za pełniącego urząd, niezależnie od tego, co ten człowiek robi. Oto mamy nową herezję, równoznaczną z apostazją: serwilizm, łączący w sobie modernizm jako ściek wszelkich herezji, papolatrię jako ślepe posłuszeństwo doczesnej władzy papieża i zaparcie się Chrystusa na rzecz nowej wiary, ciągle aktualizowanej i podawanej do wierzenia przez Watykan.

Przyszło nam żyć w ciekawych czasach, i ja bardzo to sobie chwalę, mamy bowiem wyjaśnionych wiele wątpliwości, więc jeśli ktoś używa rozumu i ma wolę niespętaną herezją serwilizmu, ten wie, co powinien robić. Przy synodalnym stole ofiarnym, na którym będzie składana nowa ofiara dla szatana będzie miejsce dla wszystkich religii i denominacji i dla wszystkich ludzi, niezależnie od stanu ich sumień i sytuacji moralnej. Oto wymarzona religia masonów, religia ludzkości, łącząca wszystkich bez różnicy wyznań. Oto wymarzona wiara Żydów dla gojów, religia siedmiu praw noachitów. Do stołu ofiarnego tej religii zostają zaproszeni wszyscy, ze świętokradczym użyciem imienia Jezusa. Nie będzie tam miejsca tylko dla jednej wiary, jednego Kościoła i jednej grupy ludzi: wiary w prawdziwego Jezusa Chrystusa, Kościoła katolickiego i katolików. Problemu nie mają wierni Bractwa, ale wszyscy pozostali, czy przyłączyć się do żydomasońskiej Synagogi, która prowadzi do szatana, czy do prawdziwego Kościoła Chrystusa. Katolicy zaś mogą spodziewać się zastraszania i obelg, a nawet prób prawnych zakazów działalności Bractwa, które Kościół synodalny będzie próbował wymusić na władzach świeckich. Katolicy powinni już teraz mentalnie przygotować się do stawienia oporu wobec prześladowań, bo Kościół synodalny nie odpuści, zbyt ważna to sprawa dla Watykanu, który zrobi wiele, aby Bractwa nie było w ogóle. Wierni katolicy już teraz powinni planować nie tylko pokorną modlitwę w intencji nawrócenia papieża i biskupów na prawdziwą wiarę, ale zorganizowany ruch krucjatowy, który przywróci łączność Watykanu z Kościołem Chrystusa. Teraz Bractwo ma misję, wyrwać jak najwięcej dusz z objęć Synagogi aby przywrócić je do Eklezji.

Kto chce się włączyć, polecam lekturę formacyjną:

Księga I: Historia debilizacji: https://sklep.instytutws.pl/ksiazki/20-poradnik-swiadomego-narodu-9788397591301.html

Księga II: Rewolucja bachantek:https://sklep.instytutws.pl/ksiazki/61-poradnik-swiadomego-narodu-ksiega-2-rewolucja-bachantek-bartosz-kopczynski-9788397591325.html

Polub nasz profil na Facebooku i śledź naszą działalność na bieżąco.

Wesprzyj portal
Budujmy razem miejsce dla poważnej debaty o społeczeństwie i państwie polskim
Wesprzyj