Zdjęcie tytułowe: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Zbigniew_Rau,_Szalom_Ber_Stambler.jpg. Minister rządu PiS Zbigniew Rau wręcza rabinowi Stamblerowi z Chabad Lubawicz odznaczenie Bene Merito, 2015 r.
Można przypuszczać, że to był jeden z wielu celów tej operacji. Tym razem jednak należy się cieszyć z tego rozłamu, oznacza on bowiem, że są w polskim Kościele i biskupi, i księża, którzy nie podzielają żydowskich afiliacji arcybiskupa Rysia i jego akolitów. List wywołał również lawinę komentarzy, niezwykle krytycznych, będących zbiorowym okrzykiem bólu i oburzenia. Gdyby jednak tego nie było, wielka hańba spadłaby tak na polski Kościół, jak i na polski naród. Agenci hasbary i Mossadu, ulokowani w strukturach przekonali się, że ich dzieło przejmowania polskiego Kościoła i narodu napotyka rosnący opór. Tym bardziej, że najnowsza haniebna zdrada pokazała, kto jest wrogim agentem i zdrajcą. Jak cenna to wiedza, jak wdzięczni za to winniśmy być Judaszom, że się pokazali!
Chciałbym się skupić właśnie na takich postaciach, które swoimi osobami firmują to, co z naszego punktu widzenia mogłoby być okrzyknięte judaszyzmem, natomiast z ich perspektywy jest działaniem słusznym, właściwym, pożądanym i prawym. Kilka postaci podręcznikowych, by nie rzec pomnikowych, wybrane persony wybitne z całego grona tych, którzy zgodzili się wziąć udział w Tikkun Olam – wielkiej przebudowie świata na poziomie Polski. Postaci to szczególne, zapisują się bowiem ognistymi zgłoskami na pergaminie cyrografu. Wybieram je subiektywnie, kierując się emocją, aby pokazać moim rodakom proces, który zniekształca ich życie. zaiste, wielce wybitni to agenci zmian Polski i Polaków.
Jest zatem znany dziennikarz i komentator, autor książek o tematyce religijnej, od wielu już lat głoszący swoje opinie na tematy ważne i najważniejsze, niejaki Tomasz Terlikowski, identyfikujący się jako katolik. Tenże nie omieszkał skomentować rzeczonego listu, potwierdzając jego treść, znaczenie i potrzebę, wskazując na główny problem w Polsce – tych, którzy ów list skrytykowali. Przyznał jednakże, że Kościół zmienił swoje nauczanie, tak samo, jak inne związki wyznaniowe, aby nie drażnić Żydów. Zawsze można liczyć na pana redaktora w kwestiach, w których polski Kościół chce zbliżyć się do świata, na pewno to poprze i potwierdzi, że jest to zgodne z tym, co Kościół nauczał zawsze, w ten sposób, że się zmieniło. Autor książki pt. To ja, Judasz. Biografia apostoła. Pisze tam, że Judasz chciał dobrze, ale został odtrącony przez apostołów z zazdrości o jego bliską relację z Mistrzem, a potem oskarżony o zdradę. Jezus zaś wcale go nie potępił, ale uważał za przyjaciela. W listopadzie 2025 r. pan Terlikowski odwiedził kielecką lożę masońską Michał Karaszewicz-Tokarzewski, gdzie wygłosił odczyt pt. „Szaweł przed Damaszkiem. Co naprawdę się wtedy wydarzyło?”, traktujący o tym okresie życia św. Pawła, gdy przed nawróceniem jako Szaweł prześladował chrześcijan. Tak oto dokonuje się zbliżenie do Żydów, protestantów i masonów.
Od kilku lat kraj nasz doświadcza niezwykłych przeżyć duchowych dzięki charyzmatycznemu ewangelizatorowi Marcinowi Zielińskiemu. Ów młody jeszcze człowiek z dużym potencjałem rozwoju organizuje konferencje uwielbienia z modlitwami o uzdrowienie, podczas których daje świadectwo swoich przeżyć, opowiada pięknie o Jezusie i nawróceniu, uzdrawia z chorób duszy i ciała, mówi nieznanym nikomu językiem oraz przede wszystkim sprowadza Ducha, aby wypełnił wszystkich zgromadzonych i ich prowadził. Konferencje zwykle są ekumeniczne, to znaczy bywają na nich pastorzy protestanccy różnych wyznań, a niektóre modlitwy wykonuje się po hebrajsku. To właśnie Marcin Zieliński jest jednym z agentów zmian i głównych świeckich w polskim Kościele, bardzo wspierany przez arcybiskupa Rysia. Niedawno podczas publicznej dyskusji z tradycyjnym katolikiem Dawidem Mysiorem pan Marcin Zieliński oświadczył, że protestanci są naszymi braćmi w wierze, co znaczy, że wiara katolicka została zrównana z protestanckimi wierzeniami. Kiedyś było to herezją, dziś normą. Nauczanie się zmienia. Nasz słynny charyzmatyk bywa w USA i Kanadzie, gdzie ma kontakty z tamtejszymi protestantami, którzy wysłali go do Polski, aby ją zmieniał i nawracał. Pastorzy, wyznający podobną wiarę otaczają Donalda Trumpa i prowadzą go do Trzeciej Świątyni w Jerozolimie.
Czytaj też:
Tradycja i modernizm-czy można to pogodzić
reformacja papieża Franciszka-cz. I z II
reformacja papieża Franciszka-cz. II z II
Najważniejsza dziś postać polskiego Kościoła, arcybiskup krakowski i kardynał Grzegorz Ryś, otwarty jest bardzo na wszelkie denominacje protestanckie, bardzo wspierający nowe ruchy religijne w Kościele, bardzo chwalący drogę synodalną, no i przede wszystkim bardzo otwarty na Żydów. Główny promotor Dni Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce, gorący zwolennik tzw. dialogu z judaizmem, wskazany przez opinię publiczną jako autor lub sprawca słynnego listu Episkopatu. Pomysłodawca słynnej Areny Młodych, gdzie w 2021 r. odbyła się msza-niespodzianka w ramach wydarzenia „Reset”. Brzmi cokolwiek podobnie do Wielkiego Resetu Clausa Schwaba. O człowieku tym można mówić bardzo dużo lub bardzo mało, wybieram to drugie: spiritus movens tego, co się dzieje i będzie działo w polskim Kościele.
Przykład premiera rządu III RP Mateusza Morawieckiego, który jedno mówił w kraju, a drugie podpisywał w Brukseli, z najwyższym zaś ukontentowaniem pojechał zobaczyć świętego mędrca religii posthumanizmu, Żyda Yuvala Harariego. Morawiecki zastąpił Beatę Szydło na stolcu premiera pod tym tytułem, że lepiej będzie starał się o interesy polskie w Unii Europejskiej i na świecie, ze względu na swoje związki z finansjerą. I rzeczywiście, właściwy człowiek na właściwym miejscu, agent zmian, który wprowadził do Polski wiele bardzo ważnych rozwiązań strukturalnych, z których obecnie korzysta Koalicja 13 grudnia.
Następna persona ma charakter zbiorowy: wszyscy niemal prominentni politycy III RP obu pozornie zwaśnionych partii, których łączy jednak szacunek nabożny, by nie rzec bałwochwalczy do Żydów. Nie jest istotne, czy Żydzi mieszkają w Polsce, czy przyjeżdżają do Polski, czy jeździ się do nich do Izraela, czy do USA, politycy PoPisu ciągną do nich jak koty do waleriany. Zdjęć w jarmułkach aż nadto.
Wreszcie przykład najnowszy, obecnego prezydenta III RP, Karola Nawrockiego. Wielu Polaków wiązało, a część wiąże nadal z nim wielkie nadzieje jakiegoś zasadniczego przełomu w polskiej polityce i odsunięcia od władzy sił lewicowo-liberalnych. To błędny adres, nie one są sprawcą całego zepsucia, nie one stanowią grupę trzymającą władzę, nie to jest rozróżnieniem, że kogoś się określa lewicą, a kogoś prawicą. To nie ma żadnego znaczenia, istotny jest stosunek do wpływów żydowskich w Polsce. Prezydent Nawrocki bardzo podkreśla swą patriotyczność i konserwatyzm, co nie przeszkadzało mu przyjąć poparcia od Żydów przed wyborem, spotykać się z organizacjami żydowskimi po wyborze, i polecieć na konferencję neokonserwatystów CPAC w marcu 2026 r. To cykliczne wydarzenie też jest sponsorowane przez Żydów, neokonserwatyzm w USA to ich inwestycja, a chrześcijański syjonizm wspiera odbudowę Trzeciej Świątyni. Krótko trwała droga nadziei Polaków. Teraz się wydaje, że prezydent PiS-u kroczy drogą posłuszeństwa Żydom. Jego wypowiedź na CPAC potwierdziła, że jest zwolennikiem jedynego sojuszu Polski – z Usraelem. Już niedługo przekonamy się zatem, kim naprawdę jest Karol Nawrocki, tak, jak przekonaliśmy się, kim jest Andrzej Duda, tyle, że tym razem pójdzie szybciej.
Te wybrane przykłady ludzi religii i ludzi polityki A.D. 2026 powinny nam dobitnie pokazać, gdzie jest dziś hierarchia w Polsce i gdzie jest polityka: bratanie się z heretykami i sekowanie katolików Tradycji; zmiana Doktryny i nauczania; i nade wszystko – dialog z Żydami, który jest monologiem katolicko-żydowskim. Po stronie polityki zaś ślepe posłuszeństwo wobec Izraela i jego narzędzi, takich, jak USA i UE. Oznacza to, że w ramach dialogu wolno katolikom mówić to, czego chcą Żydzi, a Polakom wolno w swoim kraju robić to, co zgodne jest z ich polityką. I do tego to uporczywe zaprzeczanie temu, co się robi, połączone z równie uporczywym przedstawianiem się jako katolicy i patrioci.
Co ma o tym myśleć katolik, który chce pozostać katolikiem, i Polak, chcący pozostać Polakiem? Ano że polityka Judasza jest zdradą, a ludzie, którzy to robią, a nawet, którzy się temu nie sprzeciwiają są Judaszami, czyli zdrajcami. Z kim spiskuje dzisiejszy Judasz? Z tymi samymi, co tamten: z arcykapłanami i faryzeuszami. Różnica jest taka, że tamci posługiwali przy Drugiej Świątyni, ci zaś obsługują Trzecią. Współczesny Judasz polski jest więc sługą Trzeciej Świątyni, jej arcykapłanów i faryzeuszy. I to zmienia całkowicie obraz rzeczy, gdyż nie możemy już ich postrzegać jako zwykłych zdrajców, tylko jako ludzi głęboko przepełnionych misją odbudowy Trzeciej Świątyni i panowania Izraela nad narodami. To dążenie bierze się z przymierza Boga z Abrahamem, które ustanowiło Izraela jako naród wybrany. Potem jednak Izraelici podzielili się, i część poszła za Mesjaszem Jezusem, a część go odrzuciła i wypisała się z Przymierza. Od tamtej pory narodem wybranym jest Kościół, a Żydzi o tyle, o ile przyjmą Mesjasza i nawrócą się na katolicyzm, dlatego w Tradycji w Wielki Piątek Kościół modli się za wiarołomnych Żydów, aby przyjęli Chrystusa.
Jednak dla ludzi, dla których Judasz nie jest zdrajcą, lecz apostołem, jego droga oznacza wybór dobra i cnoty. Z ich punktu widzenia to z nami jest problem, my stoimy na zawadzie, my zajmujemy miejsce na ziemi, nazwane Polin, my jesteśmy antysemitami. Dlatego trzeba nas prześladować i karać, bo sprzeciwiamy się mesjańskiemu planowi zbawienia, który polega na władzy Żydów nad światem. Dlatego rząd premiera Tuska przyjmuje Krajową Strategię przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030. To kolejne potwierdzenie, że w Polin to Polacy są intruzami i stanowią problem, wszak to Słowianie, a rabin Menachem Mendel Schneerson twierdzi, że Słowian należy wyeliminować, bo nie poddają się władzy Żydów. Jak widać, nie wszyscy, są przecież szabesgoje, tych można na jakiś czas zostawić, aby zarządzali Ukraińcami, który będą zarządzali imigrantami z Afryki, Azji i Ameryki Południowej. Doprawdy, przy tak ambitnych planach nowego zaludnienia Polacy nie są elementem koniecznym. Spójrzmy na życie i działania tych ludzi z punktu widzenia Żydów. Ci, którzy dla nas są Judaszami, dla tamtych są sługami Trzeciej Świątyni, dobrymi gojami, żyjącymi według Siedmiu Praw Noachickich, współpracującymi w Tikkun Olam – przebudowie świata, aby Izrael nad nim panował, aby zbawić ludzkość. Zaiste, to my, Polacy i katolicy stanowimy problem. I nic tu nie pomogą biadania nad upadkiem cywilizacji – albo znikniemy, albo zmienimy system polityczny w Polsce. Dopiero wtedy zakończymy hulanki Judaszy nad Polską.
Kto chce się włączyć, polecam lekturę formacyjną:
Księga I: Historia debilizacji: https://sklep.instytutws.pl/ksiazki/20-poradnik-swiadomego-narodu-9788397591301.html
Księga II: Rewolucja bachantek:https://sklep.instytutws.pl/ksiazki/61-poradnik-swiadomego-narodu-ksiega-2-rewolucja-bachantek-bartosz-kopczynski-9788397591325.html
Polub nasz profil na Facebooku i śledź naszą działalność na bieżąco.